ks. Jan Sochoń „Wzorzysta tkanina literatury”

Tak się pomyślnie złożyło, że nawiązując przyjacielsko-literackie więzy z pisarzami i poetami Wybrzeża, włączając się w pokoleniowy nurt, jak to nazwała prof. Maria Janion, „nowej prywatności”, wszedłem także w krąg osób bliskich Pani Profesor Małgorzaty Książek-Czermińskiej. Pisywaliśmy wspólnie na łamach „Punktu”, a później „Punktu po Punkcie”, sztandarowych pismach ówczesnych gdańskich środowisk twórczych, dyskutowaliśmy w Wieżycy, miejscu niemal kultowym dla całej gromady poetów i krytyków, którzy wtedy wstępowali w szranki literackiego samostanowienia – dyskutowaliśmy o sprawach dla nas istotnych, zwłaszcza, jeżeli chodzi o akceptowany model literatury i styl odniesień do tradycji. Wiele nas dzieliło, lecz wyjątkowo mocno łączyło przekonanie o ważności słowa literackiego w wypowiadaniu tajemnicy człowieka i świata, o tym, że wysokiej klasy sztuka zdaje się być ostoją w coraz bardziej okrywającej się politycznym mrokiem rzeczywistości.

CZYTAJ WIĘCEJ…