Epea
Karol Maliszewski, "Czternasta siedem. Moralitet buffo" (fragmenty)
W coś upiornego gra autor sztuki, powołał nawet chór, żeby było i ciemniej, i dźwięczniej, bo materia dźwiękowa utworu jest miejscami nieskazitelna w dezorientującej roli. Tę chcieliśmy pokazać. O resztę pytajcie Karola Maliszewskiego, żeby wam podesłał plik.
Rozmowa z Agnieszką Wolny-Hamkało o pojęciach
Rozmawiamy o tegorocznym tomie "Wiersze o pojęciach" wydanym w warszawskim Convivo. Dwa razy jesteśmy bliscy zrozumienia wymagań stawianych przez Wolny-Hamkało, która raz jest przestraszona.
Stefan Szulc, Dorota Szulc, "Do Niebieskiego Jeziora"
Czy gdy marzę o spokoju na ziemi, to znalezione na wakacjach spokojne jezioro uprzytamnia mi tę możliwość, że jest ziemia? Nigdy nic nie wiadomo, czyli w pozytywnej wersji: wiadomo, czyli ujmując sprawę najprościej: tak.
Marek Nowak, "Coś, czego nie wiesz o sobie"
Nie nam zliczać galaktyki, a tylko troszczyć się o naszą: jak ogarnąć ją nawiasem, to i Nowaka i "Epeę" znajdzie się w niej. Wylądować u Nowaka natychmiast, żeby się od pierwszego zdania jego prozy pogubić. No co, fizyka...
Piotr Pazdej, "Preludium"
Ojciec i syn jako zbyt mocno zaciśnięta trytytka powiązująca życie ojca z żoną z życiem syna z żoną. W jakiejś przyszłości, kiedy to po zmroku "pali się tylko co piąta latarnia", a woda jest wydzielana.
Agnieszka Rynkowska, 3 opowiadania
Dym z papierosa, czujny wzrok i osobliwe wrażenie spowolnienie myśli i ruchów przy wykonywaniu najprostszych czynności mogą lub nie muszą towarzyszyć opowieściom Agnieszki Rynkowskiej. Pozwala się nam skosztować szczypty Białegostoku, a jeśli smak jest zbyt obcy, to usatysfakcjonuje nas długi i intensywny finisz pozostałych teksów.
Victor Ficnerski, 5 wierszy
Orzech autora nie ma jeszcze swojej nazwy gatunkowej. Banał, tylko że orzech autor ma w dłoni albo go tylko trzyma, a orzech nie ma jeszcze swojej nazwy gatunkowej.
Joanna Kamińska, 4 wiersze
Prezentujemy liryczny raut, na którym pojawiła się Joanna Kamińska, a także rytm, wibracja i siła rozpędu. Nie wiemy, czy po przeczytaniu bliżej jest do eskapizmu, czy nowego początku? Bo miasto, jak miasto… A słońce, to słońce! Grafikę podarował i pokazał widzenie świat(ł)a: Mikołaj Gawryluk
Rafał Mikołaj Krasucki, "Jak zabija się świnię"
Fryderyk i Lena. Witalij i (kiedyś Anka, a teraz) świnia. Wielki mecz na małej Maracanie (coś jak mała ojczyzna).
„Epea. Pismo literackie”
Książnica Podlaska im. Łukasza Górnickiego w Białymstoku
ul. Marii Curie-Skłodowskiej 14A
15-097 Białystok
e-mail: epea@ksiaznicapodlaska.pl
